Grupa SATERNUS

Producent i dystrybutor urządzeń na place zabaw

Jesteś tutaj : Strona główna  / O firmie  / Aktualności

Aktualności

Zieleń towarzysząca placom zabaw

place zabawAktywność ruchowa człowieka jest ważnym czynnikiem mającym znaczenie dla jego zdrowia, a dla dziecka jest niezbędnym warunkiem prawidłowego rozwoju. Spontaniczna, wrodzona potrzeba zabawy uzewnętrznia ten rozwój, wpływa na kształtowanie się postaw i ma duże znaczenie osobo twórcze.

Nowoczesną cywilizację, zwaną też informatyczną, charakteryzuje dominacja pracy umysłowej, przy bardzo niskiej aktywności ruchowej – dotyczy to również dzieci. Harmonogram naszych czynności jest często podporządkowany programowi telewizyjnemu i dostępności do komputera. Badania wykazują natomiast, że dziennie dzieci potrzebują ok. 5–6 godzin ruchu, co wynika z tempa ich rozwoju motorycznego. Ruch jest bowiem niezbędny dla wzmocnienia rozwoju kośćca, muskulatury, koordynacji i zręczności, a pośrednio także systemu nerwowego1.
Zainteresowanie zajęciami ruchowymi, głównie na otwartej przestrzeni w otoczeniu zieleni, wybór form tych zajęć, jest z jednej strony wynikiem wychowania, przykładów wyniesionych z domu rodzinnego, a z drugiej – oddziaływania dalszego środowiska, w tym także warunków terenowych w miejscu zamieszkania, dostępności bazy rekreacyjnej, oferty instytucji i organizacji działających na tym polu. W ten sposób najbliższe otoczenie miejsca zamieszkania jest ważnym czynnikiem pobudzającym aktywność ruchową ludzi.


Znaczna część społeczeństwa polskiego mieszka w miastach, z tego duży procent w wielokondygnacyjnych blokach osiedli mieszkaniowych. To tutaj często zachodzą procesy spontanicznego „wychowywania” prawie połowy wszystkich dzieci w Polsce, procesy, które niekiedy mogą wywierać większy wpływ na rozwój osobowości dziecka, niż planowe oddziaływanie szkoły czy domu. W znacznym stopniu, ewentualne negatywy i uciążliwości tej sytuacji mogą być łagodzone przez tworzenie dobrze zorganizowanych terenów zieleni, atrakcyjnych miejsc zachęcających do wspólnych zabaw oraz gier rekreacyjnych i sportowych. Zdarza się jednak, że na osiedlu plac zabaw nie jest bezpieczny, podobnie jak jazda na rowerze po osiedlowych drogach, ośrodek rekreacyjny jest za daleko, siłownia lub klub fitness (zwykle dla osób starszych) za drogi.

Z historii miejskich placów zabaw dla dzieci
Problem spędzania czasu wolnego przez dzieci, choć istotny dla ich rozwoju, w okresie w cywilizacji agrarnej i pierwszych okresach cywilizacji industrialnej, nie był rozpatrywany jako problem społeczny. Dzieci z domów zamożnych miały możliwości ułożenia czasu nauki i zabawy zgodnie ze zwyczajami epoki, w której żyły; dzieci z domów biednych natomiast musiały pomagać rodzicom w gospodarstwie, w rzemiośle, a w okresie rozwoju manufaktur i później, musiały często wykonywać regularną i ciężką pracę. Znaczącym dowodem na to jest fragment Ustawy o zdrowiu i moralności z 1802 r. wydanej w Anglii, w której wprowadzono zakaz pracy nocnej dla dzieci i ustalono dzień roboczy na 12 godzin.
W czasach odrodzenia i oświecenia rozwój dziecka i kształcenie młodzieży stają się ważnym problemem dla społeczeństwa, czego dowodem może być, zrodzona w XIV w. w Mantui (Francja), idea „szkoły radości”, a także późniejsze, bo z XVIII w. postulaty Komisji Edukacji Narodowej (pierwszego w świecie Ministerstwa Oświaty), w których zalecano, by „... młodzież ucząca się miała czas na korzystanie z powietrza, słońca i wody.



W XIX i XX w. sytuacja znacznie się poprawiła, bo poza prawem do opieki zdrowotnej i nauki, podnoszony był także problem prawidłowej, sprzyjającej rozwojowi dzieci i młodzieży, organizacji czasu wolnego.
W 1889 r. w Krakowie dr H. Jordan zaprojektował i założył ogród-park zabaw dla dzieci i gier sportowych dla młodzieży uczącej się i pracującej. Na terenie miejskim o pow. 8 ha umieszczono 12 placów zabaw i boisk, m.in. do palanta, tenisa i piłki nożnej. Były tam również: strzelnica, ogródek uprawiany przez dzieci, budynek z halą i natryskami. Zajęcia odbywały się wg ustalonych programów i pod stałym nadzorem pedagogicznym. Podobne, aczkolwiek mniejsze i o innej organizacji ogrody, zwane ogrodami jordanowskimi, powstawały w następnych latach w innych miastach Polski i Europy. Ta idea przetrwała długo, wspierana później działalnością Towarzystwa Przyjaciół Ogrodów Jordanowskich, a także Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego4.
W latach między- i powojennych zasługi dla rozwoju metod wychowania i wykorzystania czasu po nauce i pracy mieli działacze harcerstwa, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci i Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego (później Polskiego Towarzystwa Turystyczno–Krajoznawczego).
Wskazując na ważniejsze momenty w historii kreowania miejsc zabaw dla dzieci, wspomnieć należy o pewnej szczególnej odmianie placów zabaw, zaproponowanej przez niemieckiego architekta C.Th. Sorensena. W miejscowości Emdrup pod Kopenhagą zaprojektował on „przygodowy” plac, nazwany także „rupieciarnią”. Zgromadzone tam różne materiały, głównie „budowlane”, miały służyć jako twórcza inspiracja. Używając odpowiedniego sprzętu i narzędzi, pod okiem wychowawców, dzieci miały możliwość spontanicznej działalności, określanej też jako „robinsonada”. Moda na tego typu miejsca zabaw rozpowszechniła się głównie w krajach skandynawskich, ponieważ ich utrzymanie było drogie i wymagało wielu zabiegów oraz stałej opieki.
Współcześnie, oprócz działań organizacyjnych odpowiednich służb miejskich, problematyka zajęć dzieci i młodzieży w czasie wolnym jest w dalszym ciągu przedmiotem zainteresowań naukowców (pedagogów, psychologów, socjologów). Pewną nowością jest krystalizowanie się (od połowy lat siedemdziesiątych w Polsce) odrębnej, wielodyscyplinarnej specjalności: teorii i metod organizacji rekreacji. Problematyka zajęć rekreacyjnych i aktywności ruchowej dzieci ma w tej dziedzinie znaczenie szczególne. Również w zakresie ogrodnictwa wykształciła się grupa specjalistów zajmująca się projektowaniem zieleni na placach zabaw. Zaproponowano także listę gatunków zalecanych do takich miejsc, opracowaną głównie z punktu widzenia bezpieczeństwa bawiących się dzieci.

Rodzaj nawierzchni
Nawierzchnia na placach jest ważnym czynnikiem bezpieczeństwa dzieci w trakcie zabawy, bowiem najczęstszą przyczyną urazów dzieci są upadki, w tym głównie upadki z wysokości5. Z tego względu w opracowaniach teoretycznych i w pracach projektowych zwraca się szczególną uwagę na typ nawierzchni. Współcześnie stosowane są następujące rodzaje nawierzchni: gruntowe, trawiaste, utwardzane (betonowe, asfaltowe, z kostki brukowej, z pni drewnianych), z tworzyw sztucznych, z granulatu gumowego, z wiórów drewnianych oraz mieszane.
Na badanych placach rzadko występował jednolity rodzaj nawierzchni. Zdecydowanie przeważały place, których nawierzchnię stanowiła udeptana ziemia, niekiedy z dominacją wcześniej wysypanego piasku lub żwiru, miejscami z resztkami darni trawiastej. Na blisko 1/3 ogólnej liczby placów występowały fragmentami (w miejscach przeznaczonych na gry sportowe, np. grę w kosza) powierzchnie utwardzone (zwykle asfalt). Nowsze nawierzchnie, z tworzyw sztucznych, występowały tylko na dwóch placach we Wrocławiu (było to tworzywo węglanowopoliuretanowe tarraway).

Urządzenia zabawowe
Oprócz naturalnej potrzeby ruchu, która jest podstawą zabawy na świeżym powietrzu, zachowania dziecka wynikają także z potrzeby eksploracji, ciekawości oraz poczucia bezpieczeństwa. Motywy te mają jednak przeciwstawny charakter, bowiem z jednej strony bezpieczeństwo wymaga działania ostrożnego, rozważnego, a z drugiej ciekawość popycha do ryzykanctwa. Z tych względów dobry plac zabaw i urządzenia na nim występujące powinny zezwalać na element ryzyka, przy możliwym maksymalnym zapewnieniu bezpieczeństwa. Są to warunki zawsze brane pod uwagę przy ocenie przydatności i atrakcyjności miejsca zabaw i urządzeń na nich występujących. Wymogi te nie zmieniają się w przeciwieństwie do częstych zmian w rodzajach, kształtach i materiałach samych urządzeń zabawowych.
Postęp w naukach o kulturze fizycznej, teorii wychowania fizycznego, metod rekreacji i materiałoznawstwie spowodował pojawienie się nowych typów i form urządzeń do zabaw i ćwiczeń ruchowych dla dzieci. Te najnowocześniejsze są wielofunkcyjne, ukierunkowane na prowokowanie ćwiczeń kształtujących różne cechy sprawności fizycznej (takie jak gibkość, zwinność, równowaga, siła), ale też odwagę, zaradność, inicjatywę. Urządzenia te, nazywane niekiedy, „wieżami”, składają się z wielu połączonych elementów, wykonanych z różnych materiałów (drewna, plastiku, metalu, sznurów). Niestety nie są one powszechne w polskich miastach.
Najpowszechniej występujące wyposażenie placów to ciągle jeszcze piaskownice i huśtawki oraz drabinki, ważki i zjeżdżalnie (tab. 3). Rzadko, m.in. w Gorzowie Wlkp., spotykane są inne urządzenia do ćwiczeń (przelotnie, „smoki”). Spośród badanych miejsc największą różnorodność urządzeń zabawowych stwierdzono na placach we Wrocławiu. Tu częściej występowały nie tylko boiska do gier sportowych, ale także opisane wcześniej wielofunkcyjne „wieże” oraz stoły do tenisa stołowego i do gry w szachy.

Drzewa i krzewy
Zieleń na osiedlach mieszkaniowych współczesnych miast ma szczególne znaczenie, decydujące o estetyce krajobrazu miejskiego. Zagospodarowanie, często niewielkich przestrzeni międzyblokowych, kompozycjami drzew i krzewów o różnych formach i kształtach dostarcza wrażeń, pozytywnie wpływających na mieszkańców. Towarzysząca prawie zawsze placom zabaw roślinność jest bardzo ważna dla wyglądu całego osiedla, tym bardziej, że często jest ona jedyną znajdującą się tam zielenią.
Zieleń w miejscach zabaw dzieci pełni wielorakie funkcje. Wskazuje się na różnorodne jej, funkcje: biologiczno-zdrowotne, rekreacyjno-wypoczynkowe, przestrzenno-plastyczne, kompozycyjne, estetyczne, izolacyjno-ochronne i dydaktyczno-wychowawcze.
W omawianych badaniach skoncentrowano się wyłącznie na rozpoznaniu składu gatunkowego sadzonych na placach zabaw drzew i krzewów. Dla zagwarantowania bezpieczeństwa dzieci duże znaczenie ma bowiem dobór gatunków. Rośliny sadzone na tych terenach powinny być, przede wszystkim, nieszkodliwe dla zdrowia dzieci, tj. nie mogą być trujące, kaleczące, nie powinny wykazywać właściwości podrażniających błony śluzowej, nie powodować uczuleń. Preferowane powinny być gatunki o niskich wymaganiach glebowych i pielęgnacyjnych.
Dla potrzeb projektantów opracowane zostały listy gatunków drzew i krzewów zalecanych do nasadzeń w miejscach zabaw dzieci oraz listy gatunków niezalecanych, które nie powinny w takich miejscach występować.
Badania składu gatunkowego drzew i krzewów, występujących na placach zabaw na osiedlach mieszkaniowych Poznania, Wrocławia i Gorzowa Wlkp., wykazały, że dominują drzewa rodzimego pochodzenia: klony, lipy i brzozy. Krzewy natomiast to powszechnie występujące na terenach zieleni miejskiej parkowe gatunki: forsycja, jaśminowiec i tawuła.
Szczegółowa analiza składu gatunkowego drzew i krzewów, z punktu widzenia ich możliwej szkodliwości dla dzieci, potwierdziła dość częste występowanie gatunków wskazywanych jako potencjalnie zagrażające ich zdrowiu. Najczęściej występowały krzewy wytwarzające trujące lub szkodliwe owoce, przypominające owoce jadalne np.: śnieguliczka, trzmielina, ligustr. Częste też były gatunki o licznych i silnych cierniach lub kolcach: robinia, berberys, róża. Pojedynczo spotykane były gatunki (oliwnik, rokitnik, sumak) mogące wywoływać podrażnienia. Gatunki z listy niezalecanych przez specjalistów do nasadzeń w miejscach zabaw spotykano na 50-80% badanych placów. Świadczyć to może o braku znajomości szkodliwych właściwości tych gatunków wśród projektantów – albo o pewnej beztrosce przy doborze materiału roślinnego.

dr hab. Wanda S. Zątek
Katedra Terenów Zieleni
Akademia Rolnicza w Poznaniu


Źródło: http://archiwum.komunalny.home.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=6437


Wspinaczka na placu zabaw

place zabawSporty wspinaczkowe zdobywają coraz większą popularność, pojawiają się nawet ich odmiany dostępne dla osób, które nie są profesjonalnymi alpinistami. Urządzenia umożliwiające wspinanie znajdziemy również na placach zabaw dla dzieci.


Możliwość uprawiania tej formy aktywności ruchowej przez osoby o różnej sprawności fizycznej pozwala zaliczyć ją do grupy sportów tzw. całego życia, jak narciarstwo czy jazda na rowerze. Dodatkowy atut to możliwość spędzania wolnego czasu w grupie rodzinnej. Tereny budowane dla potrzeb wspinaczki rekreacyjnej są bardzo różnorodne. Od wielu lat urządzenia umożliwiające wspinanie pojawiają się również na placach zabaw dla dzieci. Do najstarszych typów urządzeń zabawowych należą przeplotnie i ścianki gimnastyczne , ale ostatnio możemy obserwować nowe elementy – konstrukcje zbudowane z lin i ścianki wspinaczkowe.
Urządzenia linowe
Urządzenia wspinaczkowe konstruowane z lin, zwane w Polsce potocznie linariami, pojawiły się w Europie w latach siedemdziesiątych. Jak zawsze konieczna była wizja projektanta i możliwości techniczne realizacji. Pierwsza taka „przestrzenna” siatka została zaprojektowana w 1970 r. przez niemieckiego architekta Conrada Rolanda. W 1971 r. ta rewolucyjna jak na owe czasu konstrukcja stanęła w Berlinie (do budowy wykorzystano liny używane do wspinaczki). Uhonorowano ją nagrodą krajową za najbardziej innowacyjny produkt roku. „Inżynierska wyobraźnia” twórcy stała się źródłem wielu przestrzennych form figur geometrycznych. Początkowo urządzenia zbudowane z lin występowały samodzielnie, pierwotnie jako rodzaj piramidy.


Drugi typ linarium to linowe przeplotnie w formie figur zamkniętych, w których użytkownik wspina się przede wszystkim w ich wnętrzach. Urządzenia takie często przyjmują formę wielościanów foremnych. tzw. wielościany platońskie mogą nawet pełnić funkcję swoistych pomocy dydaktycznych, wspomagając wyobraźnię przestrzenną. Conrad Roland założył firmę, która działa do dziś i jest jednym z najbardziej cenionych wytwórców urządzeń linowych przeznaczonych na place zabaw.


Podstawą sukcesu producentów, oprócz innowacyjnej wyobraźni projektantów, jest jakość lin używanych do budowy elementów. Liny stalowe zostały wynalezione w 1834 r. Początkowo głównym ich odbiorcą byli producenci wind. Jedna z firm specjalizujących się w linach stalowych stała się również producentem urządzeń zabawowych. Obecnie stosowane są liny o rdzeniu z wiązki stalowej w oplocie z polietylenu, odporne na ścieranie i niemal nie do przerwania.
Sztuczne skałki
Wspinaczka skałkowa wywodzi się wprost z alpinizmu. Prawdopodobnie pierwsza ścianka wspinaczkowa powstała w Seattle w 1939 r. Początkowo sztuczne ścianki budowane były przez alpinistów jako konstrukcje szkoleniowe i treningowe na obiektach zamkniętych. Umożliwiały zachowanie kondycji i kontynuację pasji alpinistom, którzy byli czynni zawodowo i górską wspinaczkę mogli uprawiać jedynie w czasie wolnym od pracy. Wkrótce okazało się, że udostępnienie obiektów amatorom może być źródłem dochodu. Po krótkim szkoleniu, zaopatrzeniu w sprzęt ochronny i przy profesjonalnej asekuracji była to zabawa bezpieczna, dająca jednocześnie możliwość przeżyć ekstremalnych. Na terenach parków pojawiły się sztuczne ścianki wspinaczkowe, często nawet przenośne, na których można organizować pokazy oraz imprezy wspinaczkowe.


Wspinaczka na sztucznych ścianach najbardziej masowy charakter przyjęła we Francji, gdzie można nawet zaliczyć ją do sportów narodowych. Uważana jest tam za sport zdrowy, bezpieczny i dostępny dla każdego, bez względu na poziom umiejętności i sprawności fizycznej. Ścianki wspinaczkowe są tam typowym elementem obiektów sportowych w miastach. Pojawiają się też w salach gimnastycznych czy na boiskach szkolnych (wspinaczka włączona jest do programu wychowania fizycznego w szkole, a nawet stanowi element wychowania przedszkolnego). Uważa się, że nie tylko rozwija motoryczne umiejętności dziecka, ale również kształtuje poczucie odpowiedzialności, zdolność stawiania czoła przeciwnościom i sztukę samooceny.
Najprostszą forma wspinania jest bouldering – wspinanie do wysokości 3 m. Dzięki temu nie czuje się strachu przed wysokością. Można pozwolić sobie nawet na ryzykowanie trudnych chwytów, bo w przypadku odpadnięcia ląduje się na miękkim podłożu. Buldering uprawia się nie tylko na sztucznych ściankach, ale również na odpowiednio przystosowanych dużych kamieniach, bunkrach czy elewacjach domów.
Wzrost popularności wspinaczki spowodował pojawienie się oferty mobilnych ścian wspinaczkowych, przeznaczonych do wykorzystania na festynach i imprezach promocyjnych.
Urządzenia na placach zabaw
Miniścianki wspinaczkowe i linaria stanowią obecnie chyba najbardziej innowacyjną grupę urządzeń zabawowych. Oferta ta jest bardzo obszerna i ciągle pojawia się coś nowego, co świadczy o wielkim potencjale tej grupy elementów. Z myślą o wspinaczce powstają na placach zabaw całe budowle, konstruowane na wzór np. wiązki „patyków”. Elementy umieszczane są pojawiają się też w wielu urządzeniach kombinowanych. Są to na przykład siatki, które stanowią alternatywną drogę wejścia na urządzenie. Czasem jest to główne dojście na teren placu zabaw, a pokonanie trudności nagradzane jest możliwością zabawy na innych urządzeniach lub zjazdem fantazyjną zjeżdżalnią. Na placach zabaw budowane są również całe budowle imitujące sztuczne skały i profesjonalne ściany wspinaczkowe. Takie sztuczne skałki, lub nawet całe „łańcuchy górskie” mogą być dostępne także dla bardzo małych dzieci.


Trzecią grupą urządzeń linowych są elementy zbudowane przede wszystkim jako układy poziome. Szczególnie wiele takich konstrukcji pojawia się na terenach placów zabaw pod dachem, gdyż linowe tunele i siatki przestrzenne, w których użytkownik otoczony jest ażurową konstrukcją nie wymagają strefy bezpieczeństwa, co tym samym pozwala na maksymalne wykorzystanie przestrzeni. Popularne są też wiszące mostki i ruchome płaszczyzny.
Czasem takie poziome elementy stanowić mogą rodzaj stoku czy dachu, np. nad boiskiem, co jest dodatkową atrakcją.
Uwarunkowania prawne
Budowa terenów rekreacji wspinaczkowej ciągle odbywa się trochę intuicyjnie, zwłaszcza z powodu braku kompleksowego zestawu norm europejskich. Dla obiektów pełniących funkcję placów zabaw podstawowe są normy dotyczące ich wyposażenia. Obecnie część normy europejskiej odnośnie wyposażenia placów zabaw, określająca dodatkowe wymogi dotyczące siatek przestrzennych, jest na etapie opiniowania (prEN 1176-11), a jej treści nie udostępniono jeszcze publicznie. Rozpatruje ona trzy podstawowe rodzaje siatek: wielościany, piramidy i układy siatek poziomych. Szczegółowo określa minimalne i maksymalne wymiary, przede wszystkim wewnętrznych przestrzeni pomiędzy elementami siatki. Nie mogą być one ani za ciasne (ruch powinien być płynny), ani za duże (użytkownik nie może z nich wypadać). Drugi ważny aspekt normy to sposób mierzenia wysokości swobodnego upadku. W tym przypadku istotny jest wpływ odchylenia powierzchni wspinania od poziomu. W ten sposób uwzględnia się fakt, że spadając, np. z piramidy, ciało użytkownika raczej stacza się po urządzeniu niż upada, co ogranicza skutki upadku.


Jeżeli chodzi o sztuczne skałki, istnieje norma EN-12572 pt. „Sztuczne ścianki wspinaczkowe; Punkty asekuracyjne, wymagania stabilności i metody badań”. Odnosi się ona jednak jedynie do konstrukcji ścianki i nie stosuje się do terenów przyległych. Obecnie przyjmuje się, że bez asekuracji można wspinać się na ścianki do wysokości 3 m. Szerokość powierzchni zeskoku powinna wynosić również co najmniej 3 m. Jeżeli chodzi o stopień amortyzacji upadku, to wydaje się właściwe posługiwanie się normą europejską, dotyczącą takich nawierzchni na placach zabaw, choć w przypadku nawierzchni sypkich należy być szczególnie wyczulonym na utrzymywanie wymaganej grubości warstwy (minimum 30 cm). Dlatego przyjmuje się, że grubość ta winna wynosić 50 cm. Nie jest to łatwe, stąd obserwuje się zwiększanie tej grubości nawet do 1 m, by zapewnić bezpieczeństwo.
Urządzenia rekreacyjne umożliwiające wspinanie są więc bardzo różnorodne. Wydaje się, że tkwi w nich wielki, jeszcze nie odkryty potencjał. Dzieciom mogą dać szansę przeżycia prawie ekstremalnych przygód, a różnorodność, szczególnie w przypadku linarium, oraz możliwość rozbudowy pozwalają na neutralizację podstawowego „wroga” placu zabaw, jakim jest nuda.
Małgorzata Chybalska


Źródło: http://archiwum.komunalny.home.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=8746


Nowy plac zabaw w Bieruniu

place zabawZ przyjemnością informujemy, że oddano do użytkowania nowy plac zabaw w Bieruniu przy ul. Królowej Jadwigi (obok skateparku).
Głównym elementem nowego placu zabaw jest zestaw "Balbina".
Zestaw „Balbina” jest najbardziej rozbudowaną i najatrakcyjniejszą propozycją z oferty „SATERNUS” jednej z bardziej znanych w Polsce firm, produkujących urządzenia na place zabaw.
„Balbina” to jedenaście wież połączonych ze sobą mostami i tunelami z lin, trapami ruchomymi oraz drabinkami co sprawia, że poznawanie elementów tego zestawu nie znudzi żadnego.

Elementy składowe zestawu "Balbina":

Balkonik - 2 sztuk
Drabinka pozioma duża - 1 sztuk
Gra integracyjna Kółko Krzyżyk - 1 sztuk
Linarium pochyłe - 1 sztuk
Mostek z lin - 1 sztuk
Mostek łukowy - 1 sztuk
Rura strażacka wys. 150 cm - 1 sztuk
Rura strażacka wys. 90 cm - 1 sztuk
Schody wejściowe wys. 120cm - 1 sztuk
Schody wejściowe wys. 60cm - 1 sztuk
Ścianka alpinistyczna pochyła wys. 150cm - 1 sztuk
Ścianka alpnistyczna pochyła wys. 90cm - 1 sztuk
Trap ruchomy z klocków - 1 sztuk
Trap wejściowy wys. 90cm - 1 sztuk
Wieża bez dachu, podest wys. 120cm - 1 sztuk
Wieża bez dachu, podest wys. 150cm - 2 sztuk
Wieża bez dachu, podest wys. 60cm - 1 sztuk
Wieża bez dachu, podest wys. 90cm - 3 sztuk
Wieża z dachem, podest wys. 120cm - 1 sztuk
Wieża z dachem, podest wys. 150cm - 1 sztuk
Wieża z dachem, podest wys. 60cm - 1 sztuk
Wieża z dachem, podest wys. 90cm - 1 sztuk
Zestaw do przewrotów duży wys. 105cm i 120cm - 1 sztuk
Zestaw do przewrotów mały wys. 75cm i 90cm - 1 sztuk
Zjeżdżalnia wys. 150cm - 1 sztuk
Zjeżdżalnia wys. 90cm - 1 sztuk


Źródło: http://www.bosir.bierun.pl/readarticle.php?article_id=71


Kompozycje roślin przy placach zabaw

place zabaw Zieleń zawsze powinna towarzyszyć placom zabaw, ale ze względu na komfort zabawy i bezpieczeństwo dzieci trzeba starannie wybierać gatunki przeznaczone do posadzenia.
Dobrze zaprojektowane i urządzone place zabaw ułatwiają opiekę nad dziećmi. Nie wystarczy wyposażyć przeznaczone dla nich miejsca we wspaniałe urządzenia do zabawy. Wprawdzie dzieci, przejęte swymi atrakcyjnymi zajęciami, pozornie nie zwracają uwagi na to, co dzieje się dookoła nich, ale jeśli pozwolimy im wybierać między placem otoczonym zielenią a placem położonym na otwartej przestrzeni (przy jednakowym wyposażeniu), na pewno zdecydują się na ten pierwszy. Dlaczego? Wprawdzie przez większość roku przyjemniej jest bawić się na terenie nasłonecznionym, jednak gdy nadchodzą upały, potrzebny jest cień, w którym choćby na jakiś czas można się skryć i ochłonąć po aktywnej zabawie. Poza tym większość z nas lepiej czuje się w miejscu choćby częściowo osłoniętym niż na otwartym terenie (to cecha, którą odziedziczyliśmy po naszych dalekich przodkach). Dlatego jeśli chcemy, aby dzieci chętnie przebywały w miejscach dla nich przeznaczonych, warto lokalizować place zabaw na skraju dużych grup drzew i krzewów, zieleni parkowej czy lasów. Jeżeli są to nowe, zakładane współcześnie place zabaw czy ogrody jordanowskie, trzeba zadbać o odpowiednie osłonięcie ich roślinami, zwłaszcza jeśli znajdują się w pobliżu ulic czy wręcz pomiędzy nimi. Oczywiście jest jeszcze drugi aspekt kwestii bezpieczeństwa: grupy drzew i krzewów nie mogą dawać schronienia intruzom zagrażającym bezpieczeństwu dzieci, powinny zatem znajdować się w pewnym oddaleniu od placu. W bezpośrednim sąsiedztwie natomiast możemy zlokalizować żywopłoty, niskie krzewy, rośliny ozdobne z kwiatów i liści, drzewa o gładkich, wysokich pniach (na które dzieci nie będą mogły się wspinać) oraz niewielkie drzewa o koronach kulistych, wrzecionowatych lub piramidalnych.

Zielony dywan
Wokół placyków z urządzeniami do zabawy powinny rozciągać się trawniki przeznaczone do chodzenia, biegania i wylegiwania się na murawie. Warto zainwestować w dobrze dobraną wieloskładnikową mieszankę nasion (np. taką na trawnik rekreacyjny) i starannie przygotować podłoże, usuwając wszystkie kamienie, gałęzie, patyki, szkło i inne zanieczyszczenia. Do gleby zwięzłej należy dodać piasku, a do zbyt przepuszczalnej – torfu, następnie przemieszać na głębokość 20 cm, wyrównać i uwałować powierzchnię przeznaczoną pod trawnik. Teraz należy wysiać nasiona, jeszcze raz uwałować, podlać i strzec przed gołębiami, które w ciągu kilku dni potrafią wyjeść wszystko to, co zasialiśmy. Tak założonego trawnika nie należy kosić zbyt nisko, bo osłabia to jego kondycję. Wystarczy, jeśli ustalimy wysokość koszenia na 6 cm – taki trawnik będzie wyglądał estetycznie, a silne źdźbła szybko będą się regenerować po nacisku, jakiemu będą poddawane podczas intensywnego użytkowania.
Nieporozumieniem jest zakładanie obok placów zabaw trawników dywanowych – bardzo estetycznych, ale powstających z mieszanek dwu- lub trzyskładnikowych, a więc mało odpornych na deptanie i wymagających częstego, niskiego koszenia i regularnego podlewania. Taką wrażliwą, zieloną powierzchnię możemy stworzyć w miejscach przeznaczonych dla osób nieco starszych, które lubią przebywać w pięknym otoczeniu, ale wolą siedzieć na ławkach i przechadzać się wytyczonymi alejkami.
W krajach Europy Zachodniej murawy parkowe traktuje się jak zieloną nawierzchnię, bo są miejscem najprzyjemniejszego wypoczynku nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych. U nas zaś słyszy się o groteskowych sytuacjach, gdy strażnicy pilnujący parku „ścigają” małe dzieci stawiające pierwsze kroki na trawniku, oskarżając je o niszczenie zieleni parkowej, a wejście tam dorosłej osoby postrzegane jest jako zwyczajny wandalizm.

Dobry wybór
Place zabaw to miejsca, w których dzieci mają się bawić bezpiecznie i w miarę swobodnie (choć przy zachowaniu określonych zasad). Instalowane tam urządzenia muszą mieć odpowiednie certyfikaty, a dla sadzonych roślin należy stosować specjalne kryteria doboru. Mniej istotne są ich walory dekoracyjne, choć również ten aspekt warto brać pod uwagę. Kompozycje roślinne wokół placu zabaw powinny składać się z gatunków i odmian dobranych pod kątem ich preferencji siedliskowych. Najlepiej jeśli są mało wymagające co do nasłonecznienia i gleby, łatwe w uprawie i na tyle samowystarczalne, że nie potrzebują częstej pielęgnacji. Wybrane krzewy powinny dobrze znosić cięcie (i łamanie) oraz szybko odrastać po uszkodzeniu. Wymóg ten mniej dotyczy drzew, a bardziej krzewów i bylin, bo są one bezpośrednio zagrożone uszkodzeniem – są blisko (niżej niż korony drzew), dzieci biegają wśród nich i często wyłamują potrzebne im w danej chwili gałązki lub obrywają liście, chętnie też bawią się wśród krzewów średniej wysokości.
Przykładowy wybór roślin
Drzewa: kasztanowce białe i krwiste, klony pospolite, jesionolistne i jawory, platany, dęby szypułkowe i czerwone, brzozy, a z odmian o ograniczonych rozmiarach koron: robinia akacjowa ‘Umbraculifera’ (nie kwitnie i nie owocuje), klon pospolity ‘Globosum’, wiśnia pospolita ‘Umbraculifera’, klon srebrzysty ‘Pyramidale’, brzoza brodawkowata ‘Fastigiata’, buk pospolity ‘Fastigiata’, dąb szypułkowy ‘Fastigiata’.
Krzewy: forsycje, derenie, tawuły, pęcherznice kalinolistne, pięciorniki, porzeczki: alpejska oraz krwista, krzewuszki cudowne, żylistki, wierzby, np. całolistna ‘Hakuro-nishiki’, oszczepowata ‘Wehrhahnii’ i purpurowa ‘Nana’, a spośród krzewów iglastych niskie odmiany cyprysików, jałowców o miękkich igłach, łuskach i wałeczkach oraz sosen.
Byliny: rudbekie, astry nowoangielskie (marcinki), odętki, floksy Drummonda i wiechowate, gailardie, ubiorki, rogownice.
Pnącza: powojniki botaniczne.

Niepożądane sąsiedztwo
Zrezygnujmy z sadzenia na placach zabaw lub w ich bezpośrednim sąsiedztwie roślin:
ciernistych, takich jak róże, ogniki, berberysy czy głogi, bo w zabawie dzieci mogą łatwo się pokaleczyć, oraz glediczje trójcierniowe i robinie akacjowe, których cierniste gałęzie czy nawet cienkie pędy mogłyby spadać na teren przeznaczony dla bawiących się dzieci;
iglastych o ostrych igłach, np. wszystkich odmian świerka kłującego;
o ostrych krawędziach liści, takich jak mahonie, ostrokrzewy, laurowiśnie, berberysy Julianny, juki i chmiele (których szorstkie pędy potrafią dotkliwie zranić);
o trujących owocach, pędach i liściach, których dzieci mogą użyć do zabawy lub zjeść, bo wyglądają apetycznie. Do tej grupy należą: cisy, ligustry (nieformowane, bo systematycznie przycinane w żywopłotach pozbawione są owoców), śnieguliczki, trzmieliny, konwalie, naparstnice, tojady, zimowity, bielunie, żarnowce i szczodrzeńce, sumaki octowce, wilce, wiciokrzewy, złotokapy;
o smacznych, jadalnych owocach, bo będą prowokować dzieci do wspinania się na drzewa, zjadania owoców zebranych z ziemi czy nawierzchni, a to może być przyczyną chorób. Z tego powodu lepiej nie sadzić morw, ozdobnych jabłoni zwanych rajskimi, ozdobnych śliw (takich jak śliwa ałycza i śliwa ‘Traiblazer’) oraz pnączy takich jak aktinidia (zwana polskim kiwi) czy cytryniec;
o efektownych owocach, które kuszą swą urodą do zrywania. Lepiej zrezygnować z atrakcyjnych jarzębów pospolitego i szwedzkiego, które jesienią wyglądają bardzo efektownie. Nie tylko chętnie są używane do zabawy, ale także wabią ptaki, które objadają je, a wiele zrzucają na ziemię (obserwowanie ptaków jest atrakcją w miejscach spacerów czy w innych wnętrzach parkowych, ale nie na placach zabaw), ponadto kwiaty wydzielają niemiły zapach, przez wiele osób kojarzony z padliną;
pachnących i miododajnych, bo w porze kwitnienia wabią chmary rozmaitych owadów. Choć przyjemnie jest spędzać czas w miejscu, w którym roznosi się miła woń, lepiej gdy dzieciom, nawet potencjalnie, nie zagrażają pszczoły i osy. Do tej grupy roślin należą porzeczki złociste, lipy i robinie akacjowe.
o ciemnych, granatowofioletowych owocach, które po rozgnieceniu trwale barwią sokiem, bo zabawa nimi skończy się zniszczeniem ubrania. Należy unikać bezpośredniego sąsiedztwa z placem zabaw czeremch, bzów czarnych i ich odmian oraz pnączy, takich jak winobluszcze (pięciolistkowy i trójklapowy) czy winniki.


Funkcje zieleni towarzyszącej placom zabaw
Osłania przed słońcem i daje schronienie w czasie deszczu. Bardzo ważne są duże drzewa o rozłożystych koronach, w których cieniu można odpocząć po zabawie, coś zjeść, porozmawiać i skryć się przed krótkotrwałym deszczem.
Chroni przed wiatrem, spalinami, kurzem. Jeżeli plac zabaw znajduje się w pobliżu ulic, zwłaszcza ruchliwych arterii, warto otoczyć go żywopłotami formowanymi lub naturalnymi.
Tworzy barierę (czasami jedynie psychologiczną). Żywopłotami lub grupami krzewów można zamknąć przestrzeń placu i oddzielić bawiące się dzieci od chodnika, jezdni czy okolicznych zabudowań.
Wprowadza podziały wewnętrzne. Przy pomocy niskiej i średnio wysokiej roślinności warto oddzielić od siebie poszczególne grupy wiekowe dzieci, korzystające z placu zabaw.
Tworzy przyjazny mikroklimat. W zacisznym, otoczonym urozmaiconą roślinnością zakątku (lub z nią sąsiadującym) wilgotność powietrza jest wyższa niż na otwartej przestrzeni, panuje tam też większa koncentracja tlenu.
Tworzy dobre warunki wypoczynku. Wśród zieleni lepiej wypoczywają zmęczone oczy (lekarze zalecają osobom spędzającym wiele czasu przy monitorze komputera skupianie wzroku przez kilka minut na zielonych koronach drzew czy krzewów) i mózg utrudzony nauką. Również dorośli towarzyszący dzieciom znajdą w otoczeniu roślin możliwość przyjemnego relaksu.
Ma znaczenie edukacyjne.


Anna Skórkowska, architekt krajobrazu

Źródło: http://archiwum.komunalny.home.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=9620


Plac zabaw - środowisko przyjazne dzieciom i ich opiekunom.

place zabawPisząc o placach zabaw niejednokrotnie zastanawiam się nad tym, jak można by jednoznacznie opisać ich rolę. Te, często najbliższe naszym domom, tereny zieleni, nierzadko stanowią jedyne miejsce, w którym możemy obcować z roślinnością. Dla dzieci są miejscem zabaw i spotkań z kolegami, środowiskiem przyjaznym lub wrogim. Wszystko zależne jest od tego, w jaki sposób zadbamy o urządzenie tego zakątka.

Ideałem byłoby, aby nasze place zabaw służyły wszystkim. Dzieciom - zgodnie z ich marzeniami, dorosłym - jako miłe miejsce spotkań i wypoczynku. To połączenie obydwu funkcji często staje się koniecznością na osiedlach, gdzie brakuje miejsca na oddzielne wnętrza ogrodowe przeznaczone dla określonych grup ludzi. Nie ukrywam, że połączenie ich nie należy do zadań łatwych. Gwarny i zastawiony urządzeniami zabawowymi teren dla dzieci niekoniecznie jest środowiskiem, którego pragnęliby dorośli.


Jak osiągnąć kompromis?

Przede wszystkim należałoby przyjrzeć się, jakie są potrzeby użytkowników naszego placu. Ile dzieci i w jakim wieku będzie z niego korzystać? Warto ponadto przyjrzeć się strukturze wiekowej mieszkańców danego osiedla, czy w ogóle plac zabaw jest im niezbędny? Jeżeli stwierdzimy, że tak - pora na następny krok. Przyjrzyjmy się terenowi naszego osiedla i zastanówmy się nad jego funkcjonowaniem. Plac zabaw umieszczony zbyt blisko okien zawsze będzie kością niezgody. Postarajmy się więc o to, aby miejsce hałaśliwych zabaw było odizolowane chociażby pasem zieleni odnajbliższych budynków.
Plac zabaw to nie tylko urządzenia. Wbrew powszechnemu mniemaniu, dużo ważniejsze od ustawienia nawetnajdroższych urządzeń jest odpowiednie ukształtowanie terenu. Ciekawe ukształtowanie terenu, uformowane wzniesienia i niecki znacznie wzbogaca teren zabaw. Warto o tym pomyśleć, zwłaszcza przy budowaniu zupełnie nowych placów zabaw.
Urządzenia zabawowe są tym, co według wielu z nas jest esencją placu zabaw. Oczywiście ich dobór jest istotny dla atrakcyjności zabaw i bezpieczeństwa dzieci, ale równie ważny jest sposób ustawienia tych urządzeń w terenie. Projektując miejsce zabaw, nie można zapomnieć o strefach bezpieczeństwa, otaczających urządzenia mobilne (takie jak huśtawki i karuzele). Bardzo ważne są również strefy dojścia do tych zabawek. Plac zabaw absolutnie nie powinien dzielić się na wnętrza odpowiadające poszczególnym grupom wiekowym dzieci. Taki podział jest sztuczny i przestarzały. Wyjątek stanowią place dla dzieci najmłodszych, na których przebywają one wraz z opiekunami. Ten teren powinien być odizolowany od reszty placu zabaw. Najbardziej atrakcyjnym urządzeniem dla maluchów jest piaskownica. Jeśli chcemy, aby nasz plac zabaw był nie tylko atrakcyjny, ale również integracyjny, zbudujmy zamiast tradycyjnej piaskownicy niski stół, wypełniony piaskiem. Z takiej zabawki skorzystają również dzieci poruszające się na wózkach inwalidzkich.
Bardzo istotna jest też niedostępność terenów zabaw dla zwierząt (psów i kotów). Zastosowanie ogrodzenia i specjalnych metalowych kratek, jako nawierzchni przy wejściach znacznie ograniczy ten problem. Bardzo skuteczne jest też zakrywanie piasku po skończonej zabawie. Wiele firm produkuje piaskownice z przykrywkami.


Na co warto zwrócić uwagę

Teren przeznaczony dla pozostałych dzieci powinien pobudzać wyobraźnię i zachęcać do zabawy. Nie osiągniemy tego stosując tradycyjne, nie dające możliwości przekształceń urządzenia. Kupując zabawki na nasz plac kierujmy się raczej możliwościami ich wszechstronnego wykorzystania. Przykładowo: zwykła huśtawka daje możliwość huśtania się w pozycji siedzącej i stojącej, a zamocowana na specjalnym stojaku lina może być nie tylko huśtawką, ale też urządzeniem do wspinania się i powietrznych akrobacji. Nie chciałabym przez to powiedzieć, że należy zupełnie zrezygnować z urządzeń tradycyjnych. Warto je tylko wzbogacić o nowe elementy. Kupując urządzenia wielofunkcyjne, zwróćmy uwagę na ich wysokość. Jeśli mają być atrakcyjne również dla nieco starszych dzieci, wybierzmy te, które oprócz tradycyjnych zabaw oferują elementy sportu. Urządzenie zaopatrzone w równoważnie, ściankę do wspinania i wiszący mostek na pewno lepiej zda egzamin od standartowej drabinki. Wiele nowoczesnych urządzeń do zabaw ma w swoim składzie zjeżdżalnie. Ustawiając taka zabawkę na placu pamiętajmy o skierowaniu jej ślizgiem na północ. Nagrzana słońcem, metalowa zjeżdżalnia jest jedną z najbardziej niebezpiecznych zabawek. Zjeżdżalnia sama w sobie jest bardzo interesującym urządzeniem do zabaw. Jeżeli oprzemy ją o zbocze wzgórza, będzie wówczas bezpieczniejsza od konstrukcji, na którą trzeba się wdrapać. Jeśli nasz plac zabaw ma być zaopatrzony w karuzele, kupmy te, które nie mają ramion. Wirujący podest pozwala na zabawę większej grupy dzieci jednocześnie i jest bezpieczniejszy. Nie sposób opisać tu wszystkich rodzajów urządzeń, oferowanych przez producentów krajowych i zagranicznych. Niebanalne urządzenia znanych firm są kosztowne, ale zwykle bezpieczne i atrakcyjne dla dzieci. Jeśli nasz plac zabaw ma służyć również dorosłym, może warto byłoby pomyśleć o urządzeniach, z których mogliby skorzystać również nieco starsi wiekiem. Równoważnie o ciekawej konstrukcji, urządzenia do obserwacji zjawisk fizycznych (takie jak paraboliczne "telefony", gdzie wyszeptane słowo odbija się dźwiękiem od jednej "anteny" i jest słyszalne przy drugiej, odległej o kilkanaście metrów, urządzenia do obserwacji zjawisk magnetycznych, terenowe kalejdoskopy) są mało znane na polskim rynku, ale na pewno byłyby atrakcją każdego placu zabaw.
Korzystający z terenów przeznaczonych dla dzieci dorośli potrzebują ciekawych miejsc spotkań. Budując plac zabaw nie można zapomnieć o ławkach dla opiekunów. Niekoniecznie muszą one otaczać miejsce zabaw ścisłym kręgiem. Takie ustawienie wcale nie zachęci do zabawy, ale wręcz od niej odstraszy. Place zabaw dla dzieci najmłodszych powinny być położone najbliżej tych miejsc, ale niekoniecznie ławka musi stać tuż obok piaskownicy. Lepiej już zdecydować się na piaskownicę, która umożliwia wspólną zabawę dziecka i mamy. Ten problem rozwiąże siedzisko postawione w piasku, piaskownica ze specjalnym obrzeżem lub wspomniany wcześniej stół do zabaw piaskiem. Ławki, na których można wypocząć, powinny stać w pewnym oddaleniu od placu zabaw. Czasem nawet kilka metrów odległości sprawia, że powstaje kameralny kącik, w którym miło się wypoczywa.


Rośliny i woda

Pisząc o kącikach do wypoczynku, nie sposób nie wspomnieć tu o roli roślin. To główne tworzywo naszych parków i ogrodów na placu zabaw jest elementem niezbędnym. Nie jest to spowodowane tylko potrzebą wypoczynku dorosłych, ale przede wszystkim potrzebami zabaw dzieci. Rośliny o atrakcyjnych liściach, kwiatach, owocach są świetnym tworzywem do zabaw. Urządzając plac zabaw trzeba wziąć pod uwagę nie tylko piękny wygląd rośliny, ale też jej przydatność do zabaw i bezpieczeństwo. Ostatni aspekt wiąże się z toksycznością niektórych gatunków. Na placu zabaw nie powinny znaleźć się rośliny takie jak: cis pospolity, złotokap, wawrzynek wilczełyko, rycynus. Wymienienie wszystkich roślin o trujących częściach nie jest możliwe, gdyż działanie toksyczne wykazują również rośliny pospolite, takie jak ziemniaki czy fasola. Zagrożenie spowodowane przez te gatunki jest jednak daleko mniejsze od wymienionych poprzednio. Małe jest prawdopodobieństwo zatrucia dziecka po zjedzeniu np. fragmentu korzenia rośliny, z powodu ograniczonej dostępności do tej części. Dużo większym niebezpieczeństwem są atrakcyjne, kolorowe, trujące owoce. Przydatność roślin do zabaw to nie tylko atrakcyjność owoców, liści i kwiatów (np. żołędzi, owoców jarzębiny czy kasztanów). Do tej kategorii zaliczyłabym również łatwe odnawianie się pędów i szybki wzrost. Szałas zbudowany z przeplecionych ze sobą gałązek wierzbowych jest świetnym i do tego tanim środowiskiem zabaw.
Jeżeli mamy możliwość wprowadzenia na nasz plac zabaw wody, bezwarunkowo powinniśmy z tego skorzystać. To element, który zawsze będzie atrakcją zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Od zabaw mokrym piaskiem, przez obserwowanie zwierząt wodnych w płytkich zbiornikach, aż do słuchania szumu wody w kaskadach - wszystko zależy od tego, czy uda nam się wprowadzić na plac zabaw wodę.
Miejsca wypoczynku i zabawy to nie wszystkie zadania placów zabaw. Są one najbliższymi osiedla terenami, gdzie mogą odbywać się również spotkania młodzieży. Nie chciałabym przez to powiedzieć, że place zabaw dla najmłodszych powinny sąsiadować z terenem do gry w koszykówkę. Byłoby to na pewno sąsiedztwo nieodpowiednie. Na spotkania młodzieży nadają się te tereny osiedla, gdzie możliwe jest zapewnienie jak największej swobody. Teren położony w centrum osiedla, na skrzyżowaniu ruchliwych szlaków komunikacji pieszej, nie sprzyja raczej kameralnym spotkaniom. Zbyt głośne rozmowy, gra w piłkę na pewno nie spotkają się z aprobatą wszystkich mieszkańców. Dlatego też urządzając tereny zabaw nie powinniśmy zapominać również o miejscach spotkań młodzieży.
Opisując sposób urządzenia i otoczenia roślinnością placu zabaw nie chciałam podawać gotowych przepisów na to, jak powinien on wyglądać. Moim zadaniem było zwrócenie uwagi na aspekty, które często są pomijane przy ich projektowaniu. Myślę, że ten krótki przewodnik pozwoli na bliższe przyjrzenie się niektórym problemom, z którymi na co dzień może spotkać się każdy administrator osiedla.




dr inż. Agnieszka Gawłowska, Oddział Architektury Krajobrazu, Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu, SGGW w Warszawie.

Artykuł opracowany pod merytoryczną opieką Związku Szkółkarzy Polskich



Źródło: http://archiwum.komunalny.home.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=808


Strona «1...11121314151617...23»